Nazwa użytkownika:
Hasło:
    
Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Aktualnie online
Gości online: 26
Użytkowników online: 0
Zarejestrowani użytkownicy: 544
Najnowszydachyexpander

Lokalny Monitoring Wolności Mediów

Felietony

Losowa Fotografia

Shoutbox

  • joda: kepskie,doświatczenia i pomflety-nie poprawiać!

    20-08-14 20:44

  • ziutek: Błędy (rażące) świadczą o wielkości Przesłania kierowanego z H. do ciemnego ludu w S.

    22-08-14 14:38

  • ziutek: Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś. DP to przyjaciel MK, nieprawdaż?

    22-08-14 14:40

  • ania: Wg mnie Daraszek część błędów popełnia umyślnie. To brzmi nielogicznie, ale tak jest. Na pewno pujćmy jest tego typu błędem. Zaczepką, może prowokacją.

    22-08-14 16:34

  • ziutek: Nie sądzę aby taką ilość błędów można było popełnić umyślnie, ale możesz mieć rację, te "umyślne" mają przesłonić braki, które wyłażą wszelkimi dziurami :)

    22-08-14 20:41

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać wiadomości. Jeśli jeszcze nie masz konta, możesz założyć je tutaj.

Archiwum wpisów

Najnowsze komentarze

  • Szanowni Państwo,
    Jeszcze nie zaczęła się ta prawdziwa kampania wyborcza a burmistrz ze swoją ekip...
    02.09.14 22:08
  • Szanowni Państwo,
    „Kulturalnie i na temat” - tak najnowsze Orędzie Jaśnie Oświeconego opisuje przy...
    02.09.14 20:57
  • Szanowni Państwo,
    Tyle gada o dziecinadce piaskownicowej a sam się w to zabawia. Żenada pełną gęb...
    02.09.14 17:51
  • Straszenie paragrafami za pien...
    Doskonała fotografia,Pani e Marku.Wygląda Pan super. Profesjonalna? Zresztą, to ...
    02.09.14 09:28
  • Szanowni Państwo,
    A "pan" "karol" "engler" jest w posiadaniu prywatnego zdjęcia burmistrza i wykor...
    02.09.14 09:19
(13 głosów, średnia ocena 4.38 na 5)
Wpisany przez Krystyna Wilanowska / ASG   
piątek, 26 sierpnia 2011 16:08

 

Powierzchnia gruntów za które zwrotu aktualnej wartości ponad 4,6 mln. złotych domaga się Agencja wynosi około 19,6 hektara. Są to grunty położone w Wolnym Dworze.  Gmina podzieliła je na działki budowlane  i przed upływem 10 lat od przejęcia, sprzedała  pod zabudowę jednorodzinną prywatnym inwestorom.  Z tego tytułu do gminnej kasy wpłynęło 2.250 tys. złotych.

Władze Gminy Skarszewy tłumaczą, że miały do tego prawo na mocy Porozumienia  jakie w czerwcu 2004 roku podpisały z ówczesnym dyrektorem Agencji. Dotyczyło ono przejęcia przez gminę  12 kilometrów dróg nieutwardzonych, a leżących na jej terenie w zamian, jak twierdzą skarszewscy włodarze,  przyzwolenie Agencji na sprzedaż tych gruntów.

Mówią, że czują się oszukani, a pieniądze ze sprzedaży działek  przeznaczone zostały na budowę wodociągów, kolektora sanitarnego i dróg na terenach wiejskich oraz, że bez zapewnienia Agencji gmina nigdy nie przejęłaby blisko 6 ha dróg na swoje utrzymanie na które rocznie z budżetu wydaje 150 tys. złotych.

Czy żądania Agencji są słuszne?

Na początku marca br. na wniosek radnych opozycji: Marii Pizuńskiej, Andrzeja Pałasza, Alfreda Porte’e, Cecylii Hinz zwołane zostało w trybie nadzwyczajnym posiedzenie Rady Miejskiej w Skarszewach. Posiedzenie to zwołali wyżej wymienieni radni, widać lokalne władze nie uznały za stosowne poinformować o zaistniałej sytuacji opinii publicznej. Z  dyskusji jaka wywiązała się podczas obrad wynikało, że już od jakiegoś czasu władze próbowały tę sprawę, mówiąc kolokwialnie zamieść pod przysłowiowy dywan.

Radny Alfred Porte’e  poinformował, że sesja została zwołana w związku z ostatnimi informacjami  jakie pojawiły się w mediach odnośnie zapłaty przez Gminę Skarszewy Agencji kwoty 4,6 mln. złotych i że sądził, że w takiej sytuacji przewodniczący z własnej  inicjatywy zwoła  sesję w tej sprawie, stwierdził, że nie zna  sprawy. Przewodniczący Rady Miejskiej w Skarszewach Józef Kamiński  na samym wstępie prosił o włączenie do porządku obrad Oświadczenia Rady Miejskiej wyrażającego sprzeciw wobec żądań Agencji Nieruchomości Rolnych. jako podsumowania zwołanej sesji. Przewodniczący, bez odczytania tegoż Oświadczenia próbował przeforsować jego przyjęcie.

–Nad czym mamy głosować, skoro nawet nie znamy treści tego Oświadczenia ? –dopytywali radni opozycji. Ostatecznie radni dopiero po zapoznaniu się z treścią Oświadczenia i omówieniu tej sprawy jednogłośnie przyjęli jego treść przygotowaną przez władze gminy.

Przewodniczący  rady tłumaczył, że w podobnej sytuacji znalazło się w całym kraju 167 gmin wobec których Agencja wysuwa roszczenia, a radny Porte’e doskonale wie o co chodzi ponieważ od początku był uczestnikiem wszystkich form negocjacji z Agencją. Stwierdził, że „ -Wszyscy mieszkańcy Miasta i Gminy Skarszewy  doskonale znają część problemu ale widzianego z jednej strony, ale jest on dostatecznie ważki dla finansów gminy żeby nie przyjąć sprzeciwu wobec tego rodzaju praktyk”. Dodam, że  problem spłaty kwoty w wysokości ponad 4,6 mln. złotych jest tak ważki, że radni nie zostali poinformowani o sprawie w odpowiednim czasie, tym samym chociażby część roszczeń (po ewentualnym uzgodnieniu spłaty w ratach –aut.) nie została uwzględniona, tym bardziej zabezpieczona w tegorocznym budżecie.

Z kolei radny Porte’e wyjaśniał, że” –Pewne decyzje zostały podjęte zbyt szybko (…), że pamięta jak na komisji była dyskusja na temat konieczności wpłaty do Agencji jakiejś sumy pieniędzy. Mówiono, że sprawa jest uregulowana, że właściwie Agencja nie ma podstaw by rozpocząć jakąkolwiek procedurę. Siedzi tu radny, który to wygłaszał (słowa te wskazywały jednoznacznie na radnego Zygmunta Wieckiego -aut.)”. –Kiedy Agencja wystąpiła o zapłatę?, Kiedy wypisano pierwsze roszczenie na taką kwotę? –dopytywał radny.

I w tym momencie dyskusja przybrała niezrozumiały przebieg, bo jeżeli władze Gminy Skarszewy trwają na stanowisku, że „ -Żądania Agencji są bezpodstawne” to właśnie był dogodny moment, aby rozwiać wszelkie wątpliwości i spekulacje na ten temat. Tym bardziej, jak stwierdził przewodniczący, mieszkańcy znają temat z jednej strony (strony  przedstawiającej władze w niekorzystnym świetle –aut) i to właśnie była sposobność aby mieszkańcy w sposób jasny poznali wersję drugiej strony. I to nie w sensie jakichś obszernych wyjaśnień, ale konkretnego zapisu w Porozumieniu spisanym  9 czerwca 2004 roku, że gmina Skarszewy po przejęciu dróg leżących na jej terenie, a będących w zarządzie Agencji  może sprzedać przejęte od Agencji w 2000 r. grunty przed upływem 10 letniej karencji na inne cele niż publiczne, bez jakichkolwiek roszczeń z jej  strony.

Taki dokument o jednoznacznie brzmiącym zapisie nie został radnym przedstawiony.

Dyskusja podczas posiedzenia rady od samego początku przybrała formę przepychanki słownej toczącej się głównie pomiędzy przedstawicielami władz, a radnym Porte’e.

Przewodniczący rady uparcie stał na stanowisku, że radny Porte’e „ –Uczestniczył razem z burmistrzem i jego zastępcą we wszystkich negocjacjach jako przewodniczący komisji rolnictwa…”. Tym stwierdzeniom  zaprzeczał radny.

Radny Zygmunt Wiecki (w kadencji 1998 -2002 - przewodniczący komisji rolnictwa, ochrony środowiska, promocji i przedsiębiorczości, 2006  -2010 -zastępca burmistrza, od 2010 radny i ponownie  przewodniczący komisji rolnictwa… –aut.) wyjaśniał, że podczas kolejnych już negocjacji ówczesny dyrektor Agencji  zapewniał, że Agencja może pójść gminie na rękę  ale warunek jest taki, że przejmie wszystkie drogi śródpolne w gminie Skarszewy których  jest właścicielem. „ –Gmina mówiła, że jak najbardziej je przejmie ponieważ jest to na jej terenie, ale musi mieć jakieś środki z tego tytułu, aby Agencja przeznaczyła na ten cel gotówkę na infrastrukturę czyli na kolektory, na wodociągi, na inne cele”. Stwierdził  że „ –Gmina  otrzymała z Agencji  -371 tys. złotych na budowę kolektora sanitarnego w Wolnym Dworze,  -249 tys. zł na oczyszczalnię ścieków w Mirowie i 1 hektar gruntu do tego”.

Radny Wiecki zapewnił, że  „- Gmina bardzo starannie negocjowała z Agencją, a sprawa działek w Wolnym Dworze była też badana przez prokuraturę w Starogardzie  i nie znaleziono żadnych zastrzeżeń i sprawę umorzono, że nawet był w tej sprawie w Warszawie w Agencji bo gmina miała wszystko uzgodnione, a pomimo to Agencja wyszukiwała jakieś roszczenia finansowe (…)”.

Dalej radny stwierdził z przekonaniem, że gdyby  Agencja  pozwała gminę  do sądu, to gmina tę sprawę wygra. „- Na powyższe „rzeczy” są wszelkie dokumenty” i jeżeli ktoś chce się zapoznać, to dokumentacja jest do wglądu.

Czy takie Porozumienie istnieje?

Radni opozycji nie podzielali optymizmu byłego wiceburmistrza, a słowa radnego Alfreda Porte’e podważyły w ogóle kwestię spisania jakiegokolwiek porozumienia w tej sprawie. Radny stwierdził,  że spotkanie przedstawiciela władz Gminy Skarszewy pana Wieckiego z dyrektorem Agencji panem Kubachem miało miejsce popołudniową porą, zdecydowanie popołudniową i miało charakter dalece towarzyski i trudno je nazwać negocjacjami. Stwierdził, że nie podpisano tam żadnego Porozumienia, niczego nie podpisano oraz, że jako przewodniczącego komisji rolnictwa… nie zapraszano go na żadne negocjacje, tym bardziej takie które miałyby zakończyć się jakimiś konkretnymi ustaleniami.

W celu rozwiania przynajmniej niejasności w tej sprawie zwróciłam się do Agencji Nieruchomości Rolnych w Gdańsku. Z udzielonej przez Agencję  informacji   wynika, że: „ – Pismo z dnia 9 czerwca 2004 r. dotyczące odstąpienia Agencji od żądania zwrotu aktualnej wartości nieruchomości, na które powołuje się Gmina Skarszewy, nie dotyczy wszystkich nieodpłatnie przekazanych Gminie Skarszewy nieruchomości, a jedynie dwóch działek położonych w Wolnym Dworze, na które w 2004 r. Gmina  złożyła wniosek o odstąpienie od takiego żądania”.   Dalej Agencja wyjaśnia, że „ – Powierzchnia gruntów, których zwrotu aktualnej wartości pieniężnej domaga się ANR (w tym miejscu powołuje się na przepisy ustawy –aut.), wynosi 19,6 ha”. Z kolei jeżeli chodzi o przejęcie przez gminę drog Agencja informuje, że „ – W zamian za przejęcie na rzecz Gminy dróg i innych nieruchomości z Zasobu WRSP (na wniosek Gminy Skarszewy), ANR OT Gdańsk odstąpiła od żądania zwrotu wartości działki sprzedanej w 2008 r. Łączne wsparcie finansowe udzielone przez Agencję na rzecz Gminy Skarszewy wyniosło ponad 1 mln. złotych”.

Na moje pytanie, jakie jest aktualne stanowisko Agencji w tej sprawie wobec Gminy Skarszewy, Agencja stwierdziła, że „ –W czerwcu br. po raz ostatni wezwała Gminę Skarszewy do zapłaty kwoty 4.609.669,00 zł. stanowiącej aktualną wartość pieniężną sprzedanych i przeznaczonych na inne cele niż określone w umowie gruntów lub zawarcia z ANR OT w Gdańsku stosownego porozumienia o rozłożeniu tej należności na raty”. Agencja zakreśliła gminie 14 dniowy termin wpłaty na jej konto wyżej wymienionej kwoty lub zawarcie w tym terminie Porozumienia odnośnie jej spłaty w ratach. W przypadku nie spełnienia żadnego z tych warunków Agencja skieruje przeciwko Gminie Skarszewy sprawę na  drogę postępowania sądowego.

Z kolei jeżeli chodzi o Urząd Miejski w Skarszewach, do dnia dzisiejszego nie otrzymałam zgody na udostępnienie mi do wglądu Porozumienia spisanego pomiędzy Gminą Skarszewy a ANR w Gdańsku  z  9 czerwca 2004 r.

Krystyna Wilanowska

 

Z kolei portal wybrzeze24.pl opublikował wczoraj informację jednoznacznie stwierdzającą, że ANR sprawę skieruje do sądu!!


 

Gmina Skarszewy do sądu?! Rządowa Agencja chce odszkodowania za błędne decyzje władz!

Pozew o zapłatę przeciwko gminie Skarszewy przygotowała Agencja Nieruchomości Rolnych oddział Terenowy w Gdańsku. Agencja żąda w nim ponad 4,6 mln złotych. Dla budżetu gminy może oznaczać to finansową katastrofę. Pozew trafi niebawem do sądu.
Agencja Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy w Gdańsku po raz ostatni wezwała Gminę Skarszewy do zapłaty kwoty 4 609 669 zł – poinformował nas z-ca dyrektora gdańskiej ANR Jerzy Romanowski i zapowiedział rychłe skierowanie sprawy do sądu.

Te pieniądze to kwota na jaką ANR wyceniła działki przekazane gminie na inwestycje infrastrukturalne ( jak np. budowa ośrodka zdrowia, boiska, wodociągów). Gmina jednak podzieliła na działki 19,6 ha, z przekazanych przez ANR 66 ha, i sprzedała je pod budownictwo jednorodzinne. Burmistrz Skarszew Dariusz Skalski argumentował, że miał na to przyzwolenie od Agencji, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży działek zostały przeznaczone na inwestycje gminne.  Jak się dowiadujemy, zgoda taka wydana w 2004 roku, obejmowała tylko dwie działki! 
Agencja Nieruchomości Rolnych zleciła wycenę przekazanych gruntów i wystąpiła do gminy o zwrot równowartości nieruchomości. ANR Oddział Terenowy w Gdańsku wezwał więc Gminę Skarszewy do zapłaty 4.609.669,00 zł lub do zawarcia z Agencją ugody.
4,6 miliona, których zwrotu żąda ANR, to ośmioletnie wydatki Skarszew na drogi gminne. Dodatkowe obciążenie może oznaczać poważne kłopoty dla gminnych finansów.  Władze gminy do tej pory zapewniały, że kontrolują sytuację i nic gminie nie grozi. Argumentowały, że dysponują odpowiednią dokumentacją w tej sprawie. ANR nie uznaje jednak tych twierdzeń za zasadne. Sprawa rozwiąże się więc w sądzie.
ASG

http://wybrzeze24.pl/aktualnosci/gmina-skarszewy-do-sadu-rzadowa-agencja-chce-odszkodowania-za-bledne-decyzje-wladz

 

O TEMACIE ANR PISALIŚMY JUŻ NA SKARSZEWIAK.COM

Sprawa z ANR - ciąg dalszy publikacji....

Skarszewy: apel przyjęty, wątpliwości pozostały

Odbędzie się sesja w sprawie żądań ANR

J. Pauli: Granat w spodniach burmistrza

Czy będzie sesja nadzwyczajna?

ANR chce odszkodowania a burmistrz na urlopie

ANR żąda 4,6 miliona!!!

Czy Gminie Skarszewy grozi paraliż finansów?

 

 


Poprawiony: środa, 31 sierpnia 2011 08:52
 

Komentarze  

 
+2 #1 tompaw 2011-08-27 09:59
Świetnie, teraz to będzie prawdziwy dramat jak sąd nakaże zapłatę tej ogromnej kwoty...Mam oczywiście nadzieję że tak się nie stanie pomimo tego, że chciałbym żeby brak profesjonalizmu skarszewskiego urzędu został porządnie ukarany ale zdajemy sobie sprawę że koszmar zapłaty dotknie nas wszystkich ewentualną karę będzie trzeba zapłacić z budżetu gminy czyli spodziewajmy się 200% podwyżki wszystkich opłat okołobudżetowyc h.Nie mieści mi się w głowie jak można było dopuścić do takiego pogmatwania sprawy,gdyby urzędnicy skarszewscy mieli dokument na który się powołują już dawno ujawnili by go to przecież logiczne nikt nie czeka do rozprawy żeby dopiero się bronić w błysku fleszy.
 
 
+1 #2 mirkaa 2011-08-27 14:46
Zaproponowalam Burmistrzowi festyn w celu pozyskania pieniędzy na remont miejskiego szaletu, bo w budżecie jak oddamy kasę Agencji pozostanie wspomienie.Jak pan Burmistrz poprze tę inicjatywę na pewno podniesie swoją rangę przy przecinaniu wstęgi. Jak wyczytalam z ankiety ponad 80% respondentów ocenia że inwestycje są źle realizowane.Myślę że pan R.M. którego te notowania dotyczą móglby pomóc w kweście na rzecz remontu szaletu przez co jego notowania by wzrosly.Pozdrawiam.
 
 
+3 #3 nowy 2011-08-28 10:03
Chciałoby się aby gmina nie musiała oddawać tylu pieniędzy do ANR. Ale skoro chcą iść z gminą do sądu to raczej muszą by pewni, ze wygrają proces. Koszt samego procesu to zapewne kolejne ponad 200 tyś., w przypadku przegranej przez gminę to też trzeba będzie zwrócić te koszty a jeszcze mogą dojść odsetki bo temat żądania zwrotu ciągnie się już od jakiegoś czasu.No to się może tego nazbierać grubo ponad 5 mln. A co to jest te 5 mln.dla nas mieszkańców. To tak jak by nam zabrali budowę 5 Orlików, prawie dwa razy dłuższą ścieżkę rowerową jaka obecnie jest na terenie gminy lub chodników które za tą kwotę można by zrobi o na pow. około 25000 m2.
 
 
+1 #4 paweldm 2011-08-29 22:20
My jako mieszkańcy możemy podać do sądu burmistrza o spowodowanie szkody materialnej, przez jego blędne decyzje. Dlaczego my mamy ponosić tego skutki, a ci którzy go popierają w ramach solidarności, powinni mu pomóc w splacie tych 4,6 mln zl.
 
 
+2 #5 ziutek 2011-08-29 22:49
Zapominasz, jakie są sądy w Tuskolandii? Musielibyśmy udowodnić, że DS osobiście zwiózł tę ziemię, a najlepiej było go przy tym złapać na gorącym uczynku...
 
 
+1 #6 tompaw 2011-08-30 13:09
Prawda niestety jest gorzka nie możemy nic zrobić tylko czekać na finał sprawy sądowej.Takich spraw w całej Polsce jest sporo i to dużo cięższego kalibru i ciekawe jest to że do tej pory nie ukarano żadnego "urzędasa" za błędne decyzje.Burmistrz Kościerzyny sprzedał działki po zaniżonych cenach swojej siostrze potem stwierdził ze tylko ona stanęła do przetargu to komu miał sprzedać??Siostra zarobiła sprzedając je dalej jakieś 100% a sąd stwierdził że burmistrz jest winny ale nie będzie karany hmmm..http://www.koscierzyna.info/Artykul/595 "teraz Polska"dziwny to kraj...
 
 
+2 #7 mirkaa 2011-08-30 13:57
Panie Z.W co Pan przez tyle lat zalatwil w Agencji N.R. To Pan z pelną świadomością oklamywal spoleczeństwo, ukrywal swoją nieudolność i bral wysokie premie i nagrody. Teraz nawet nie stać Pana na przeprosiny i przyznanie się do winy. Kogo Pan dzisiaj reprezentuje - bo rolników na pewno nie.
 
 
#8 ziutek 2011-08-30 19:53
Czy nasza Gmina przegra, czy wygra sprawę w sądzie, ma znaczenie tylko dla nas, bo to my będziemy ponosić ew. skutki radosnej twórczości panów DS i ZW. Nie znam mechanizmu, by nawet w przypadku przegranego procesu spadł im włos z głowy. Powstaje jednak pytanie bardzo ważne. Za jakie to osiągnięcia przyznano Gminie certyfikaty, skoro nie przestrzega ona procedur i standardów? Czyżby przyznany DS indywidualnie "order" (nie mówiąc już o gratyfikacjach pieniężnych) był nagrodą, że pomimo ich łamania tych certyfikatów nie odebrano?
 

Napisz artykuł
Historia Gminy Skarszewy

Ankieta

Czy wstęp na mecze Wietcisy w Skarszewach powinien być płatny?

Tak - 61.2%
Nie - 36.7%
Nie mam zdania - 2%

Liczba głosów: 49
Zakończenie głosowania on: 22 Kwi 2012 - 14:57

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam